



Po tym, jak moja ADŻANTA z Kasztanowej Chatki
w ubiegłym roku zdobyła na tej jednej z najważniejszych wystaw
w Europie Res.CACIB znów ciągnęło mnie, do Dortmundu.
Tym bardziej, że dzięki gościnności Dani i Herbiego mogłam
pobyć trochę w pięknym Coesfeld i nacieszyć się obecnością "mojego"
rodzeństwa, FLEUR FENYI i FRODO z Kasztanowej Chatki.
Pojechałyśmy pociągiem, razem z Marysią, właścicielką "dużej
szczotki" FRYCKA czyli CH.PL OREGON z Hetmańskiej Stanicy.
Tyle, że . . . bez FRYCKA. Za to Marysia roztaczała dodatkową
opiekę nad ADŻANTĄ - za co bardzo Ci Marysiu dziękuję!
Chcę też gorąco podziękować Dani i Herbiemu za ponowne
znoszenie najazdu "szalonych psiarzy" z Polski. Było cudownie!
W przeddzień wystawy wszystkie nasze psy :
( Int.Ch. Ch. VDH, DTK, PL, LUX ZAPHIR vom Lehhof,
VDH.J.Ch FLEUR FENYA (" Fenja" ) z Kasztanowej Chatki,
VDH.J.Ch. FRODO ("Fellini") z Kasztanowej Chatki
oraz Int.CH. EW'08,Ch.PL ADŻANTA z Kasztanowej Chatki
cały dzień używały co niemiara w bosko pięknym ogrodzie Dani.
Pojechaliśmy także obejrzeć niezwykłą, leśną plantację rododendronów
- akurat kwitły - niesamowita rozmaitość odmian i tęcza kolorów!
Potem psy szalały w piaskach " Kalken " - wbrew nazwie
są to wzgórza z nieeksploatowaną już od dawna rudą żelaza.
Widok piękny, a do tego prawie czerwony piasek zabarwia pióra
w jamniczych ogonach ! Czysty zysk ! Te same właściwości ma
pobliskie piękne jezioro.
Długi, majowy weekend to również i tutaj dni świąteczne.
Licznie przybyła tu młodzież, paląc ogniska i niestety zaśmiecając
wszystko dokoła - jak u nas .....
Natomiast najazd jamników został przez balangujące hordy
przyjęty bardzo ciepło - już trochę inaczej niż u nas.....
Po słonecznym, cudownym dniu, wieczorem dowiedzieliśmy się
o zmianie sędziego i humory nieco nam się zważyły ....
Jens Witter (D) miał oceniać tylko samce, a dostał wszystko.
Wcale nam się to nie spodobało, do tego akurat pana byśmy się
nie wybrali !
Już na miejscu, w Westfalenhalle, różni znajomi hodowcy
podzielali nasze obawy, że " karty są już rozdane ".
Ich typy, co wygra w poszczególnych klasach, okazały się prorocze...
Co robić, pozostało walczyć (może...) o II lokatę, czyli res.CAC, co
daje w Dortmundzie 1 punkt do Champ.Niemiec (5punktów koniecznych).
Atmosfera przy stole sędziowskim była dość lodowata. Opisy
sędziowskie typu " kalka " - każdy pies taki sam.
Przed oceną mojej rasy popatrzyłam sobie trochę na miniatury
(niemieckie tradycyjnie nieciekawe). Sędziowała je p. Gisela Werner (D)
- robiła to w ciepły i przyjazny sposób. CAC zdobył polski
PRIMO Długie Cudo a
Res.CAC QUBANKA Długie Cudo
Gratulacje !
Dortmund gościł 280 jamników (w tym 4 polskie). Jamników w sumie
było pewno nieco więcej, bo widziałam też psy, których nie było w katalogu.
Jak weszły na teren wystawy, legalnie, czy nie - nie wiem, ale nikomu to nie
przeszkadzało i " Ordnung " na tym jakoś nie ucierpiał.
Można by i u nas przestać utrudniać życie wystawcom, umożliwiając
przyjazd na wystawę również z niezgłoszonymi psami?
Jamniki dortmundzkie były grzeczne i ciche. Nie do pomyślenia jest
by pozwalać psu ujadać cały czas, doprowadzając innych wystawców do
głuchoty lub choroby nerwowej.
Tam też wiele jamników jest po konkursach pracy, ale nikt nie pozwala
im zachowywać się jak nakręcony psychopata. Tak samo psy dużych ras
były łagodne i dobrze wychowane. Bez lęku można było spacerować
z jamnikami obok ringów " potworów ".
W przeciwieństwie do mniejszych odmian, stawka 38 "długich"
standardów była wysokiej klasy. Typ rasy jest w dużym stopniu wyrównany.
Niejedne z dalszych lokat, mogłyby u nas uchodzić za gwiazdy.
Zwraca uwagę, że hoduje się psy wyraźnie długie, o idealnym grzbiecie
(no, często bez kłębu, ale to bolączka wszystkich długowłosych),
o wspaniałych, eleganckich głowach, migdałowym, niedużym, ciemnym oku
pięknej, obfitej, czystej w barwie szacie (jeśli jest nalot - to nieduży)
mocnej kości i oczywiście - bo wszystko jest ważone i mierzone -
w żadnym razie nie za duże. Jest pewna tolerancja wagowa, ale pies
ważący 10 kg nie dostanie więcej niż " SG" (bdb ).
Do słabych stron należy kątowanie przodu (często strome)
i wąskie fronty. Wąskie psy, są nadal duże, ale ważą mniej ! Tę wadę
traktuje sie tu zbyt tolerancyjnie. Zauwazyłam, że w kraju, gdzie
jamniki miały od lat idealnie równoległe kończyny, pojawiło sie teraz
trochę " francuzów ". Do takiej wady predestynują "sklejone "
przednie nogi.
Pan Jens Witter, prywatnie właściciel EW'07 (FCI) NOBLA
v.d Taunushöhe, rozpoczął ocenę od jedynego weterana V1 QUINTUS
v. Kullermann. Ten 11 latek jest po miniaturach i widać to po nim.....
Klasa młodzieży to 5 psów (1 otrzymał oc.bdb). tytuł EJS VDH'09
CACJ otrzymuje bardzo ładny, potężnie owłosiony EDE v.Charlottenhof.
(MOMO v.Wenzelhof x WOOPY v.Charlottenhof ) 17 mies. pies
stanowiący własność hodowców. "Charlottenhof " to duża hodowla
i wydaje się wręcz specjalizować w hodowli psów rekordowo krótkich
i wysokich z ordynarnymi głowami. Jednak takich do Dortmundu nie wożą!
Tu prezentują wyłącznie psy niskie, długie i zwykle eleganckie.
Res.CACJ to CHRIS v. Wenzelhof (TAPS v. Charlottenhof x OMIRA v.
Wenzelhof ) - najmniejszy w tej klasie, także z wielką szatą, elegancką
sylwetką, ale gorszą głową.
Klasa pośrednia (2 psy). Wygrywa (CAC) HAMLET v. Lehhof
( BISMARK v.Lehhof x XILLI v.Lehhof ) pies o wspaniałej głowie
ale wysoki, jak wiele z tej hodowli, brak mu też trochę włosa na spodzie.
Klasa championów - 3 psy. Najładniejszy i już sławny Int.Ch res.ES'08.
TAPS v.Charlottenhof
( YENKEE v.Ch. x PIPPI v.Ch.) ląduje na ostatniej
lokacie.

Szkoda! CAC otrzymuje Lux.Ch. QUINCY v.d.Taunushöhe
(FLORIAN v.d T. x JIL v.d.T.) ogólnie bardzo ładny ale głowa już nie taka,
łysawy spód, a co najgorsze krótki wykrok.
Drugi jest holenderski Nl.Ch. DON JUAN du Credo
po
( JAMES BOND v.d Nortgosertjes ) najmniejszy, ale z wątpliwym
grzbietem.

Klasa użytkowa Słusznie wygrywa ją Ch. MOZART v.d.Taunushöhe
(FLORIAN v.d T. x JIL v.d.T.) 6 letni pies, robiący duże wrażenie
o dobrym prześwicie, wspaniałym owłosieniu, pięknej sylwetce.
Wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach w internecie.
Moim zdaniem, mimo ciut gorszej głowy, jest bez porównania
lepszy niż jego przereklamowany brat Zw.Św. + BOB z Poznania'06
- METAXA. Bardzo rozczarowuje natomiast drugi pies z tej klasy
(Res.CAC ) PICASSO v.d.Taunushöhe.
Klasa otwarta (5 psów ). Zdobywcą CAC jest pies, który rok temu
zdobył tu BOB ( wtedy z kl. młodzieży )
ZETT v.Charlottenhof
( YENKEE v.Ch. x BELINDA v.Ch.)

zdjęcie z 2008r. (kl.mł. BOB )
Kolejny piękny pies z hodowli p.pl. Linzen. Wspaniały - wybaczam mu
nawet wąski front i nieco krótką szyję.
Zachwycająca głowa, super szata,
idealny grzbiet - z kłębem! Był najniższy na ringu i miał ze wszystkich
psów najlepszy ruch. Za nim uplasował się (Res.CAC) HABIBI v. Lehhof
(BISMARK v.L. x XILLI v.L) - bardzo elegancki, też z dobrym ruchem
lecz nieco wysoki i z łysym spodem. Sędziowanie tej klasy mogło się
podobać.
O dziwo, inaczej niż w roku ubiegłym, od razu przystąpiono do dalszej
rywalizacji o tytuły. CACIB + ES (VDH) '09
otrzymał - słusznie
ZETT v.Charlottenhof
a res.CACIB (VDH) MOZART v.d.Taunushöhe
Po tym werdykcie nabrałam trochę nadziei, bo w pełni się z nim zgadzałam.
Przyszła kolej na suki :
Klasa młodzieży - zwykle najliczniejsza, ale 2 brak, a więc tylko 4.
Z nich jedna schodzi z " sg ". EJS (VDH) '09 zdobyła INJA v.Lehhof
( XANDER v.L x TORRESBELANA v.L ), 16 mies., o cudnej głowie,
jednak wyraźnie wysoka, szeroko prowadząca front. Lepsza, choć o pół
roku młodsza, była V2 AMARA v.Talmar's Huis (TAPS v.Charlottenhof
x ULRIKE v.Talmar's Huis ).
Klasa pośrednia ( 3 ) Tu startuje Fenja czyli FLEUR FENYA
z Kasztanowej Chatki ( Örnbergets KRIKTOR x LUCJA z Kasztanowej
Chatki ), tydzień temu BOB + BOG II w Opolu.

Najgroźniejszą rywalką wydaje się HENRIETTE v.Lehhof
(BISMARK v.Lehhof x HILLI v.Lehhof ), śliczna, wręcz idealna.....
dopóki stoi. W ruchu okazuje się niezwiązana i " telepiąca ".
Jednak to jej przypada CAC, a Fenja musi zadowolić się Res.CAC.
Pewną pociechą jest, że nie tylko my rozczarowani jesteśmy tą oceną.
Ale nie ma czasu na żale, bo już wchodzi -
Klasa championów - 4 suki. Duża stawka - Niemcy rzadko wystawiają
już utytułowane suki. Na oko suki wszystkie są ładne. ADŻI idzie świetnie,
sporo lepiej niż w ub. roku, no cóż, wywalcza wszystko co tu może: Res.CAC
Wygrywa znów suka p.Tornaua ( znanego sędziego ) - AMIDALA
v.Lehhof (Dt.Ch.VDH ). Ma sporo zalet : piękną głowę, którą dumnie nosi,
długi format, jednak jest wysoka, bardzo stroma, z dużo gorszą szatą
i zupełnie nie chce stać.
Rodzice AMIDALI to: TESCO v. Lehhof i TARA v. Strootbachtal.

Klasa użytkowa Jest tylko czarna podp. duńska suka : otrzymuje bdb.
Klasa otwarta (6) Według sędziego najlepsza była ROMY v.d.Taunushöhe
(NILS v.Charlottenhof x JIL v.d.T.), której całą zaletą był prosty grzbiet.
Cóż, skoro inne też były proste... ROMY jest bardzo wysoka, nie zachwyca
szatą, a głowę ma
taką bardziej miniaturową ( niech mi wybaczą właściciele
pięknych miniatur, ale wiecie, o co mi chodzi... ) i do tego słaby ruch.
Za nią plasuje się całkiem inna w typie, tak niska, że aż za.... (no, tak niska,
że nie widać, że krótka), o potężnej kości i potężnej głowie, zupełnie
stroma, niemniej z olbrzymią szatą DOLLY v.Charlottenhof ( NOBEL
v.d.Taunushöhe x BELINDA v.Ch.) i również kiepska w ruchu.
Moją faworytką była wysoka, ale piękna, z doskonałą szatą i wyrafinowanie
szlachetna EJS'08 EMELY v.Saynbachtal - otrzymała V4.
Przy rywalizacji o CACIB wszyscy wiedzą, że wygrać musi suka
" Taunushöhe". I tak się stało: ES (VDH) '09
to ROMY v.d.Taunushöhe
Res.CACIB dostaje suka z klasy pośredniej - HENRIETTE v.Lehhof.
Cieszę się, że obie moje " dziewczyny " uplasowały się tak wysoko
na tej wielkiej, prestiżowej wystawie.
Cieszę się, że zebrały wiele słów
uznania. A wystawa " w paszczy lwa ", w ojczyźnie rasy, stanowi przecież
sprawdzian tego, co hodujemy.
D o r o t a M a s i e w i c z